facebook

Pasiek*Graffiti
















Halo WrocłaW !










Miedź Legnica






Happy New Year




2013 był dla mnie dosyć przełomowym rokiem, bardzo dużo zmian można napisać same zmiany. Dużo też podróżowałem, zrobiłem po europie 12,500 km zaliczając Belfast, Dublin , Marsylia, Saint Tropez, Brukselę i większa część Holandii. Dla mnie to więcej niż sobie planowałem i wyobrażał. Bardzo dziękuje wszystkim znajomym dzięki którym byłem w tych wszystkich miejscach, to Wy zawsze byliście celem moich wyjazdów. Gdyby nie wy to pewnie nigdy bym tam nie trafił... Wielkie 5 dla Was !!!

W tym roku nie zwalniamy tępa, nie ma lipy! Mam zamiar ruszyć się jeszcze dalej, dalej niż Europa. I to raz w jedną stronę raz w druga a może dwa razy w lewo i kółko jebnąć, kto wie Bardzo chciałbym do tego wszystkiego dodać więcej fotografii i deskorolki, chociaż wiem, że z deską może być ciężko. I przydał by się jakiś kompan bo czasami deczko nudno

W 2014 życzę Wam pomyślności, pozytywnego myślenia i wytrwałości w spełnianiu planów nowo rocznych!! Dla chcącego nic trudnego Hi5 !


Materiały pomocnicze już czekają na pierwszy trip...



A to prezencik od dobrego człowieka Rafała Pasieki ( www.facebook.com/pasiekart )

Viva la France !






























IRA




Na samym początku leci wysoka piątka dla Moni i Grubego za gościnę i pokazanie mi trochę Irlandi. Było naprawdę zajebiecie.

Na pierwszy ogień poleciał Belfast, zniszczony, brudny i trochę niebezpieczny. Po zwiedzeniu centrum trochę nudno się zrobiło więc zaczęliśmy szukać wrażeń i pojechaliśmy na Shankill, gdzie po paru krokach stwierdzasz, że już czas wracać do auta i to nie jest miejsce dla Ciebie. Szczególności, że zapada zmrok. Ogólnie miasto z charakterem, dużo policji uzbrojonej po zęby, radiole opancerzone. Da się wyczuć napiętą atmosferę w powietrzu. Chociaż główna IRA zawiesiła broń to młodsze odłamy od czasu do czasu lubią dać o o sobie znać.

Drugiego dnia wybraliśmy się na Moherowe Klify, które są mega ogromne, w najwyższym miejscu sięgają 214 metrów to o jakieś 2 metry więcej niż Sky Tower we Wrocku. Robią robotę. Trocha nam pogoda nie sprzyjała ale w Irlandii nie ma co liczyć na pogodę bo zmienia się dosłownie co 5 min. Klify i malownicze okolice zapierają dech w piersiach. Wieczorem po powrocie nie mogło zabraknąć eskapady na miasto :) Jest, jest imprezka tak to idzie! Mega pozytywni ludzie, mega klimat, setki barów po których latasz jak Diabeł Tasmański. Uogólniając jedna wielka impreza, całe miasto biega pijane i uśmiechnięte.

Po nocnych wojażach poszliśmy na full English, które stawia na nogi w 5 min, moc. Po śniadanio-obiedzie przyzwoita para z Wałbrzych zabrała mnie na spacer po Dublina, którym zajarałem się jak dziecko. Architektura miasta jak dla mnie jeden wielki wypas. Miasto wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju, no i do odwiedzenia raz jeszcze na pewno. Hi 5 !































Projekt SMP 2013




Projekt SMP 2013 to zlepek zdjęć, miejsc na osiedlu Podzamcze, o których sporo można by opowiadać a przy tym sporo się uśmiać. Długo czaiłem się by wyjść z aparatem na osiedle ale jakoś tak nigdy po drodze nie było heheh. Nie są to wszytkie miesjca ktore chciałem cyknąć, brakuje tu wisienek na torcie typu Kawy piwnica aka studio nagrań. No ale czas nie pozwolił może jeszcze do pstrykam. A i jak by ktoraś z dziewczyn wpadła na genialny pomysł, że może wykorzystać ktoreś z prac na tapete czy plakat to niech wali śmiało! Podeśle Ci w wiekszym formacie, żeby kolerznki się nie śmiały, że pixeloza na pulpicie :D Wszystkie zdjęcia możecie zlukać sobie w spiecjalnie dla was przygotowanym albumie ---> Projekt SMP 2013 <---







Zizi



Poprostu Zizi :)




Mahatma




Projekt jest w drodze ! pro projekt jest w drodze !!!
Dobry człowiek Mahatma ruszył z nagrywką płyty, proponuje Wam śledzić typka bo szykuje się nam naprawde kozak krążek ! Jakbyście jeszcze nie znali to łapcie link MAHATMA



DC Back to the sreet - Leszno 2013




Leszno małe około 60 tysięczne miasto w Wielkopolsce. W którym możemy pośmigać sobie na największej skate-plazie w Europie, ponad 3 600 metrów kwadratowych. Skate-plaza Leszno została zbudowany w 2011 roku dzięki Leszczyńskiemu Stowarzyszeniu Sportów Ekstremalnych ( LSSE ) i jest naprawdę na wypasie. Każdy znajdzie coś dla siebie, od krawężnika, po gapy, wielkie murki, rurki, schody, kąty a kończąc na sporym bowl'u. Jest naprawdę wypas, najlepsze gówno jakie wybudowano w Polsce chyba od czasów komuny. Nawet Sky Tower we Wrocku nie jest na takich propsach jak ta plaza. Pod linkiem możecie sobie z lukać to cudo :) http://lsse.com.pl/wp-content/uploads/2011/09/DSC00342.jpg


11 maja był dniem w którym na Leszczyńskiej plazie rozpoczęły się dwu dniowe zawody DC BACK TO THE STREET. Po wielkich trudach i tęgich rozkminach na miejsce dojechaliśmy wieczorową porą. Gdzie okazało się, że tu wcale nie padało tak jak przypuszczaliśmy i zawody normalnie się odbyły. Tyko pod wieczór na nasz przyjazd jebło żabami i przegoniło wszystkich do pokojów. Więc lecimy ogarnąć motel na wstępie spotykamy Chappiego z Muszką gadka szmatka jak to tu wszytko wygląda, gdzie after, jaki plan? bla bla. Ledwo się rozpakowaliśmy a tu już flacha pękła. Długo nie myśląc jedna, druga butelka w łapę i lecimy na plaze. A tam spotykamy ekipę z Bolesławca. Piwko, wódeczka, deseczka ogólnie śmiechy chichy. Czas zwijać na after party. Po drodze łączymy się z ekipą z Wrocka i idziemy pod lokal. Pod klubem okazuj się, że jak to przeważnie bywa na skejtowych afterach leci mega techno wiksa. Długo nie myśląc zawijka na pięcie do nocnego i szturm na pobliski park. A tam to już armagiedon! Dodam tylko, że ze Zgredem walczyliśmy do białego rana.

Na drugi dzień na pełnym Januszu śniadanko, pakowanko i na plaze. Na miejscu dało się od razu zauważyć dużą liczbę zagranicznych gości i mega wysoki poziom. Ale żeby nie było za pięknie to pogoda postanowiła trochę kijem wodę pomącić.
Przez co było trochę spinki, z niektórych rzeczy trzeba było zrezygnować nie które poprzesuwać między krople deszczu itd.
Zaczynają się finały do których dostało się dziesięć osób w tym jeden Polak - Bartek Górka. Reszta to Czesi, Słowacy, Niemiec i dwóch Brazylijczyków. Nie będę pisał jakie tricki się posypały zobaczycie sobie na fotkach albo na wideo relacji. Było grubo w chuj. Pierwsze miejsce zajął Brazylijczyk Kelvin Hoefler, drugi był Słowak Richard Tury i trzecie miejsce wywalczył znany i lubiany Czech Maxim Habanec. Wysoka 5 leci dla chłopaków bo odwalili kawał dobrej roboty. Po finale trochę luźniejsza konkurencja polegająca na rozpędzeniu się w opór i zrobienie flipa. Najszybszy był 27km/h jak dobrze pamiętam.
Później to już tylko jebało żabami i trzeba było zwijać do domu.

Bardzo fajne miejsce, zawody jak i organizacja naprawdę na poziomie. Ludzie i klimat? No coś pięknego! Polecam serdecznie wszystkim tym którzy śmigają na deskolotkach i tym nie śmigającym. Najlepiej przyjedźcie na kolejną edycjię. Jeszcze raz hi5 dla wszystkich i do zobaczenia za rok :)




Jak zrobić dobre zdjęcie?



To pytanie zadał sobie każdy który chociaż raz został z aparatem sam na sam.
Na początku trzeba opanować podstawowe funkcje aparatu. Wiedzieć co to jest przysłona co to jest migawka i z czym to się je. Żeby dojść do sukcesu musimy przede wszystkim ćwiczyć i pogłębiać swoją wiedzę. A więc czytamy książki, poradniki, gazety, śledzimy portale internetowe no i co najważniejsze? Wszędzie chodzimy z aparatem i pstrykamy fotki. Nie ma zostawiania aparatu w domu pod pretekstem "tam i tak nic ciekawego nie ma". Nie ma takiej opcji! Aparat zabieramy na festyny, koncerty, zawody, wycieczki w góry, czy też pikniki ze znajomymi. Poprostu wszędzie.

 U dużej liczby osób ulubionymi miejscami na trenowanie są stare fabryki i opuszczone ruiny z dala od ludzi. Cisza, spokój tylko Ty i aparat. Osobiście Proponuje miejsca bardziej kolorowe gdzieś gdzie można sfotografować coś ciekawego, coś co jest tylko w tym miejscu w danej chwili i tylko Ty możesz to zobaczyć. Rób zdjęcia wszystkiemu co wydaje ci się interesujące. Baw się światłem, staraj się pokazwyć ruch na zdjęciach i emocje. Patrz na obiekty fotografowane z przeróżnych perspektyw, raz z lewej, raz z prawej, z góry, z dołu zewsząd, kombinuj. Możesz się wybrać do miejskiego ośrodka kultury, na pewno są tam jakieś warsztaty fotograficzne. Poznasz ludzi z którymi będziesz mógł się wymieniać już zdobytym doświadczeniem i wiedzą, i co najważniejsze będziecie się wzajemnie mobilizować. 

 Przeglądaj sobie galerie internetowe, autorskie blogi. Podglądaj, podpatruj, każde zdjęcie które Ci się podoba analizuj. Jest mnóstwo tuto-riali w internecie, które pokażą Ci w jak sposób uzyskać dany efekt. Nie chowaj też swoich fotek do szuflady, Pokaz je Światu niech ktoś je oceni spojrzy innym okiem. Nie bój się uzasadnionej krytyki. Jeśli ktoś Ci napisze, że powinieneś jeszcze popracować nad światłem bo źle dobrałeś moc i kąt światła przez co twarz modelki jest źle oświetlona, to odbierz to jako podpowiedź, cenną uwagę. A nie, obrazę czy prowokacje.

 Bądź otwarty dla ludzi i na nowe wyzwania. Podchodź do sprawy zawsze innowacyjnie i z pełnym zaangażowaniem. Nie powtarzaj tych samych kadrów, które już nie raz widziałeś. Rozwijaj swoją wyobraźnie, przy tym pstrykaj dużo fotek. Pamiętaj, trening czyni mistrza. Pewnego dnia po sesji, zgrasz zdjęcia na komputer i przeglądając je natrafisz właśnie na to dobre zdjęcie. Na Razie tylko jedno ale zbiegiem czasu tych dobrych zdjęć będzie napewno znacznie więcej.

Hotel


WIOSNA !




Dzień, w którym zaczyna się wiosna nie jest przypadkowy. Jest dokładnie wyliczony i wiąże się z długością dnia i nocy. Astronomiczna wiosna zaczyna się zawsze w momencie tzw. równonocy wiosennej. Oznacza ona, że dzień trwa tyle samo co noc.
czyli 20 marca. Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny to 21 marca. Co za tym idzie:

- Topienie Marzanny,
- Dzień wagarowicza,
- Światowy Dzień Lasu
- Światowy Dzień Zespołu Downa
- Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową

Chyba żadna pora roku nie męczy nas tak bardzo, jak zima. Wszyscy senni, znużeni pochowani w swoich domach czkeją utesknieniem na te cieplejsze dni. Wiosna jest okresem kiedy świat po smutnej zimie budzi się do życia. Mobilizuje nas do wyśjcia z domu do pozytywnego myślenia, dostarcza nam motywacji życiowych. Daje nam w chuj energi! Wszytko dookoła powraca do życia, odradza się. Można iść pod las na ognisko, na spacer, pojechać gdzieś nad wodę albo na jakiś kilkudniowy festiwal. I co najważniejsze pozwala na to żeby dziewczyny mogły w końcu zrzucić zimowe skafandry i mogły założyć coś bardziej przewiewnego, coś co nam facetom każe się odwrócić na ulicy gdy taka przewiewna przechodzi obok :D
Właśnie to ta pora roku stała się na przestrzeni wieków popularnym motywem literackim. Była ona także inspiracją dla Marka Grechuty, którego od kilkudziesięciu lat nucą Polacy. ( Marek Grechuta - Wiosna ach to ty )

 I zdradze wam w tajemnicy, że wraz z dobrymi ludzmi z Drink Team'u nie czekaliśmy na pierwszy dzień wiosny by zacząć działania! Sami sie troche zaskoczyliśmy, no ale cóż i tak bywa. Wykorzystując ostatnio słoneczne dni zaczeliśmy kręcić klip. Pierwsze osiedlowe ujęcia już zanami, ale To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Bo dopóki zima nie odpuści jesteśmy w przysłowiowej dupie. Nie wiem czy moge ale zdradze wam, że bit zrobił DJ Mar/Markowe Bity - BBoy z Lazy Rockers ( Świebodzice ) Bit jest naprawde syty i wraz z nadchodzącą wiosną bedą idealną kooperacją przeciwko zimie ;)

Andrzejówka aka ASPEN !




Wstaje rano, świeci słonce, morda się cieszy :) nie stukam faji po dwudniowym lenistwie nie mam na siedzenie w domu ochoty. Odbieram wiadomość, że opcja śmigać do Aspen, no to raz, dwa, trzy jadę ja jedziesz ty. Łapie deskę łapie aparat i lecimy! Na miejscu chyba z milion dwieście stopni. No coś pięknego! Chwilkę pośmigałem bo zaraz dało się usłyszeć marudzenie żebym wyjmował sprzęt, no niestety nie dadzą pośmigać ehhh :) Myślę sobie mam w drugim aparacie klisze czas ja wykorzystać, no to cyk cyk cyk cyk lecimy z tematem, aż sam jestem ciekaw jak wyjdzie bo to w sumie moje pierwsze 36 klatek na analogu w życiu :D mam nadzieje, że coś wyszło heheh no ale okej biorę druga puszkę wysłużone 30d i lecimy cyk cyk cyk kurwa ! co jest? ERROR 99 hmmm ? no i już pod górkę zawsze coś myślę sobie, że od dawna czekałem na taka pogodę i chyba wszyscy marzyli o takie pogodzie a ja ją wykorzystuje należycie i nie będę się denerwował bo po chu. Chociaż aparat nie współpracował i w ogóle się stawiał, coś tam cykłem nie urywa to dupala no ale co zrobisz. Szczerze mówiąc kij w to, czekam na tą klisze. A drugi najwyraźniej muszę oddać do servisu :(

Dzieki chłopaki za mile popołudnie ENJOY !!













Boogie Down Berlin !!!



Berlin.... Niemiecka stolica od 1990 roku czyli prawie nówka funkiel; 3,5 milona ludzi wiec troche wiary jest ale nie dało się tego zauwarzyc na ulicach może dlatego, że była brzydka pogoda. Ogólnie byliśmy tylko na wschodniej częś i jak dla mnie kiszka straszna widizalem pare ładniejszych miast nawet w Polsce Wrocław, Krakow ,.... i wydaje mi sie, że niemcy też wiedza, że jest brzydki ten Berlin bo nie da się nie zauwazyć jednego wielkiego placu budowy, praktycznie wszystko i wszedzie jest rozkopane, remontowane, odnawiana, budowane. Nie opierdzielaja się jak u nas ::P Berlin zawsze mi sie kojarzyl z 2 wojna światowa, Hitlerem, złem( dalej niektore budynki sa podziurawione od kul ) bla bla ale i także z Dj Tomkkiem ktory wyjechł z Krakowa tam i zrobił kariere przez co wydał najlepszy mixtape na tamte czasy - Return Of Hip-Hop 2001 (jak dla mnie dalej jest zajebisty ) no i z ogromną , mocną sceną Graffiti, i co ? Pierwsze wejscie do Metra, stacja, kierunek centrum i nawet nie musisz sie rozglądać poprostu JEST ! jest na ścianie szybka, prosta wrzutka przypał jak chuj ale kogo to interesuje zajawa to zajawa i odrazu poczułem się jak bym był w tamtych czasach, gdzie to wszystko sie rozwijało i miało największa moc najwieksze pierdolniecie , czujesz na każdym rogu ze graffiti tu jest, żyje i ma sie naprawde dobrze :) Gdyby nie te graffiti to pewnie nic bym tu nie napisal bo nie było by co opisywać no może to, że pojechalismy tam po nie przespanej nocce odwieźć ziomka na lotnisko pózniej drzemorek w aucie i nikt nie miał mocy ani ochoty zwiedzać Niemieckiej stolicy. I tak chodziliśmy sobie po tym Berlinie a przed oczami miałem  tylko teledysk --->  DJ Tomekk - Ich Lebe Fur Hip Hop tak jakoś sentymentalnie na mnie zadziałał ten brzydki, twardy Wschodni Berlin